Relacja z Zimowiska - Kasina Wielka 2016

Od 27 do 30 grudnia 2016 harcerze  1. Drużyny Grybowskiej spędzili razem część przerwy świątecznej na zimowisku w Kasinie Wielkiej. Na zimowisku pojawiły się zastępy z 1. Drużyny Grybowskiej (LIS, ŻURAW),3. Drużyny Krakowskiej(WILK, RYŚ), a także Gromada Wilczków z Grybowa.O godzinie 12, po zakwaterowaniu w pokojach, odbył się apel rozpoczynający zimowisko, na którym zastępowym nowo powstałego zastępu Żuraw został Kacper Kwieciński. Po apelu zastępy udały się w teren, by przygotować posiłek traperski. Wieczorem tradycyjnie odbyło się Świeczysko, czyli wieczorne wspólne śpiewanie piosenek, przedstawianie śmiesznych scenek, a więc harcerska rozrywka na koniec dnia.
Następnego dnia po porannej modlitwie i rozgrzewce standardowo odbył się poranny apel. Po apelu każdy zjadł śniadanko i zastępy mogły się sprawdzić w swojej orientacji w terenie, ponieważ po śladach, różnych wskazówkach i strzałkach mieli dotrzeć na szczyt pobliskiej góry. Po dotarciu tam każdy zastęp miał wykonać poszczególne zadania takie jak np: zrobienie herbaty z igieł świerku , bandażowanie części ciała 2 osoby, rzucanie śnieżkami do celu , itp. Po powrocie i zjedzeniu obiadu harcerze udali się na apel, na którym po raz pierwszy w historii naszej drużyny miało miejsce przejście dwóch wilczków z gromady do drużyny. Wieczorem miała miejsce mała olimpiada sportowa na hali w szkole. Wszyscy graliśmy  w piłkę. Jak zwykle dzień zakończyliśmy Świeczyskiem i wieczorną modlitwą z cała drużyną.
Przez cały kolejny dzień trwała Wielka Gra. Okazało się, że zaginął dowódca AK. Po porannym apelu za placem znaleźliśmy ślady jego porwania . Z kolejnych wskazówek dowiedzieliśmy się o osobie, która wie, gdzie został schowany nasz dowódca. Prowadziła nas do niej informacja z kartek w lesie. Po dotarciu do miejsca docelowego dostaliśmy od odnalezionej osoby kartkę z szyfrem. Po jej odszyfrowaniu okazało się, że transport naszego generała ma się odbyć przed szkołą o godz. 17;30 przez Niemców. Do jego odbicia musieliśmy się dobrze przygotować dlatego po zjedzeniu obiadu szybko udaliśmy się na kurs sprawnościowy, na którym trenowaliśmy walkę wręcz, strzelanie do celu itd. Gdy przyszedł czas, zaczailiśmy się i przy użyciu świecy dymnej zatrzymaliśmy pojazd i pokonaliśmy Niemców w walce na balony. Następnie z worka wyciągnęliśmy dowódcę AK, którym okazał się nasz drużynowy Mateusz Stelmach. Wieczorem każdy z zastępów miał przygotować na konkurs kulinarny jakąś zdrową potrawę na słodko. Potrawy  kosztował potem nasz dowódca wraz z oficerami. I tak po męczącym, ale pełnym wrażeń dniu, poszliśmy spać.
W ostatnim dniu jak zwykle apel ,rozgrzewka a potem sprzątanie naszych sal i korytarzy. Po śniadaniu odbył się apel końcowy, czyli podsumowanie zimowiska przez drużynowego i przyznane zostały wstążeczki za zimowisko i za konkurs kulinarny dla najlepszego zastępu. Tak zakończyła się nasza przygoda.

Wyw. Norbert Burnagiel

Komentarze